Początki pracy z mediami społecznościowymi są trudne – jeżeli miałeś inaczej, GRATULUJĘ – to o Tobie krążą ludowe opowieści.

Dwa poprzednie posty były o tym co i gdzie publikować, teraz trochę informacji o czym warto pamiętać:

 

 

  • początki są trudne – jeżeli miałeś inaczej, GRATULUJĘ – jesteś tym, o którym krążą ludowe opowieści.

Zyskanie subskrybentów wymaga czasu, to nie dzieje się z dna na dzień. Na dodatek nie są oni dani raz na zawsze. Przychodzą i odchodzą – nie myśl o tym, realizuj swój plan

 

  • nie publikuj tylko na jednym kanale  

To, że dostępnych jest tak wiele kanałów o czymś świadczy. Ludzie przychodzą na różne kanały z różnych powodów. Na Instagramie może być duża grupa Twoich „potencjalnych klientów”, ale mogą tam przychodzić, żeby pooglądać „kotki”. Zauważą Twoje publikacje, nawet je polubią, ale nie kupią tam Twoich produktów (bo oni np. kupują tylko na FB).

 

  • mieszaj kanały, sprawdzaj, jak Twoja grupa docelowa zachowuje się na każdy ma nich.
  • daj subskrybentom szansę zaangażować się w tworzone treści – pytaj co ich interesuje, bierz pomysły z komentarzy, zrób specjalną publikację „na życzenie Pana Franka”
  • przygotuj zasady pracy z social mediami, jeszcze zanim zaczniesz z nimi realnie pracować

Jeżeli sam pracujesz ze swoimi mediami społecznościowymi, to mniejszy problem. Jeżeli jednak w Twojej firmie zajmują się nimi 3 osoby z doskoku publikujące na Twoich kanałach, koniecznie potrzebujesz mieć stworzone zasady inaczej Twoja komunikacja nie będzie spójna.

 

  • zawsze znajdzie się ktoś kto wie lepiej – bierz to jako oznakę swojego sukcesu!

Osób chętnych do hejtowania zawsze znajdzie się sporo. Temat możesz sobie dowolnie wymyślić – za mało, za dużo, bo trzeba płacić, bo kot Twojej ciotki, którego masz na filmiku wygląda na chorego. Oczywiście musisz być również gotowy na to, że zostaniesz personalnie opluty, znieważony a Twoje kompetencje będą wyśmiane – bo czyjś szwagier czytał w internecie, że tak nie jest.

Na pewno tak będzie, im większą popularność będziesz zyskiwać, Tym bardziej oczekuj na zbliżającego się hejtera.

Co możesz zrobić? Tutaj z pomocą powinny Ci przyjść zasady pracy z mediami społecznościowymi, o których była mowa w poprzednim punkcie (przede wszystkim zasada – nie wdawać się w dyskusję)

  • Grzecznie odpowiedz
  • Ukryj komentarz
  • Licz na super-funów – i to jest opcja, której Ci życzę. Super-funi to grupa zaangażowanych użytkowników, którzy komentują Twoje publikacje, poprawią Cię – jeżeli zadrży Ci się błąd (bez agresji), w wersji bardzo mocno rozwiniętej przysyłają Ci do domu robioną na drutach czapkę, ale przede wszystkim – pacyfikują Twoich hejterów.
Podziel się tym postem

Powiązane Posty

Zapisz się do Newslettera a Twoje kampanie marketingowe będę jeszcze lepsze!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *